[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Czy nie wiedzą, jak bardzo był znienawidzony? Czy nie rozumieją, że jego rządy były rządami represji? Śmierć tego człowieka, choć jest dla mnie powodem do radości, budzi zbyt wiele przykrych, mrocznych wspomnień.Może z czasem światło rozproszy ciemność i spojrzę na to, czego w tym momencie nie chcę widzieć ani pamiętać.Mówią, że teraz, kiedy Franco nie żyje, narodzi się nowa Hiszpania.Tyle że już wcześniej słyszeliśmy podobne obietnice.Nawet tu, we Francji, nie czuję się całkowicie bezpieczna.Podobnie jak ty, w dalekiej Australii.Pytasz, jak się ma Paloma.Obawiam się, że moja wnuczka otrzymała w swym młodym życiu zbyt wiele ciosów: śmierć mojej ukochanej Juliety, rozczarowanie własnym ojcem, nieszczęście po ukończeniu szkoły baletowej.Dziś, kiedy wstałam, Paloma była już na nogach.Zamyślona krzątała się w kuchni, przekładając rzeczy z miejsca na miejsce, jakby coś ją zdenerwowało.Choć tapiruje włosy jak Catherine Deneuve i maluje złocistobrązowe oczy, wyglądała tak młodo w swoim aksamitnym płaszczyku i szaliku, że miałam ochotę posadzić ją sobie na kolanach i nakarmić kanapką z pomidorem, tak jak robiłam to, gdy była dzieckiem.Spieszyła się na spotkanie z przyjaciółką, która studiuje na Sorbonie.Kiedy wychodząc, odwróciła się, chciałam zapytać, co ją tak poruszyło, ale w porę ugryzłam się w język.Ostatnio nie zwierza mi się tak jak kiedyś.Gdy przeżywa rozczarowanie, zamyka się w sobie i unika kontaktu z ludźmi, którzy zmuszają ją, żeby stawiła czoło rzeczywistości.Nadal ćwiczy sześć, siedem godzin dziennie i przegląda pocztę, jakby można było odwrócić to, co wydarzyło się w czerwcu, i jakby wciąż liczyła, że dostanie się do baletu w Operze Paryskiej.Przeklęta Arielle Marineau.Zawsze nienawidziła Juliety, a teraz, kiedy jej rywalka odeszła, mści się na jej niewinnej córce.„Nie poradzi sobie z presją bycia profesjonalną tancerką!” Też coś! Paloma trenuje ciężko od najmłodszych lat i sława jest jej pisana.Marineau ma zbyt dużą władzę i choć pozostali członkowie komisji nie mieli wątpliwości, że Paloma jest kimś wyjątkowym, nie starczyło im odwagi, by przeciwstawić się dyrektorce baletu.Oto jak wygląda świat tańca – jest piękny i zdradziecki.„Palomo – mówię jej – takie jest życie.Snujesz plany, a ktoś inny próbuje cię powstrzymać.Nie możesz się poddawać.Znajdź inny sposób na to, żeby zrealizować swoje marzenia”.Balet Opery Paryskiej to nie jedyny balet.Paloma dostawała propozycje od łowców talentów z Nowego Jorku i Londynu.Nie jestem pewna, czy ona w ogóle słyszy, co do niej mówię.Zupełnie jakby wierzyła, że jedynym sposobem pielęgnowania pamięci o matce jest pójście w jej ślady.Julieta była primabaleriną w Operze Paryskiej, więc ona również musi być najlepsza.Julieta w wieku dziewiętnastu lat została première‌ danseuse, a jako dwudziestolatka była już prawdziwą gwiazdą, więc córka musi powtórzyć jej sukces, nawet jeśli takie rzeczy zdarzają się niezwykle rzadko.Tak to wygląda.Paloma nie rozumie, że nie jest taką tancerką jak jej matka.Julieta miała niezwykłą siłę fizyczną – biedactwo, do samego końca odmawiała przyjmowania morfiny.Ale Paloma… cóż, nigdy nie miałaś okazji zobaczyć, jak występuje.Ta szczupła, spokojna dziewczyna na scenie budzi się do życia; porusza wszystkich pięknem i delikatnością swych ruchów.Jej widok potrafi złamać serce.Tylko co ja mogę zrobić? Im więcej mówię, tym bardziej zamyka się w sobie.Dlatego przestałam się odzywać.Chronię ją przed wszystkim, co mogłoby zburzyć jej kruchy spokój i poruszyć niespokojny umysł.Boję się, że kolejna rzecz, która obudzi w niej radosne podniecenie, doprowadzi ją do zguby.Pozostało mi tylko modlić się i mieć nadzieję, że czas uleczy rany.Robi się późno, a mój wzrok nie jest już tak dobry, jak kiedyś.Kończę, ale obiecuję, że wkrótce znów napiszę.Twoja kochająca siostra,EvelinaROZDZIAŁ‍ TRZECIPaloma– Mon Dieu, Palomo! – pisnęła Gaby, wpatrując się we mnie intensywnie błękitnymi oczami.– Duch?Rozejrzałam się po kafejce na rue Mouffetard, gdzie siedziałyśmy, czekając na poranną kawę.Nagły napływ studentów z Sorbony najwyraźniej nie przeszkadzał mężczyźnie przy sąsiednim stoliku, który przeglądał gazetę.Na szczęście, nie zwrócił również uwagi na reakcję Gaby.– To niesamowite! – ciągnęła.– Fascynujące! – Jej twarz pojaśniała.Obawiałam się, że prawo i politologia mogły uczynić z niej cyniczkę i spodziewałam się, że słysząc moją opowieść o porannym spotkaniu z gościem z zaświatów, zacznie wątpić, czy aby na pewno jestem przy zdrowych zmysłach [ Pobierz całość w formacie PDF ]